This Is Luton | Create a Blog | Login
Aug 29

Cóż to takiego?

W ostatni wtorek miałam okazję obejrzeć na  Planete
fragment „Seks nie jest dla nastolatków”. Materiał traktował o
brytyjskich nastolatkach, które wzięły udział w pewnym programie. Otóż
ich zadaniem było złożenie obietnicy o wstrzemięźliwości seksualnej aż
do ślubu. Na znak swojej decyzji młodzi ludzie założyli srebrne
obrączki (ang. The Silver Ring Thing /SRT/). Szok?
A to jeszcze nie wszystko… Potem dobrano młodzież w pary (dziewczyna i
chłopak) i podarowano lalki do opieki. Każda taka zabawka zachowywała
się jak prawdziwe niemowlę i trzeba było ją karmić, przewijać,
przytulać… Ba! Nawet czas reakcji na płacz dziecka był ograniczony!
Wszystkie czynności rejestrowały czujniki i wysyłały do twórców
programu. Na koniec okazało się, że tylko jeden chłopak w 80% zdał
egzamin, a jedno dziecko-lalka zmarło.

 

I co ja na to?

Myślę,
że może to być niezła szkoła pod tym względem, że uczą się skupiać na
rzeczach ważniejszych, zarówno w życiu jak i związku z drugą osobą. Czy
jednak warto poświęcać się aż tak dla idei? (Nie oszukujmy się – kto
tego skosztował zapewne uzna wstrzemięźliwość za poświęcenie… daję na
to 90% szans). I bez takich obrączek można udowodnić, że w życiu liczą
się też inne rzeczy. A co, jeśli do ślubu nigdy nie dojdzie? Będą żyć w
czystości jak zakonnicy? Ja tam wolę chwytać to, co dobre jak tylko
mogę, bo boję się, że nie doczekam dnia, kiedy będzie na to tzw.
“odpowiedni moment” (pod warunkiem, że nie rani to w żaden sposób
innych ludzi). I nie mam tu na myśli tylko kwestii łóżkowych.

A
dzieci-lalki? No cóż… nie ukrywam, że spróbowałabym w weekend zająć
się takim sztucznym maluchem (żywym bym się bała :D), ale wbrew temu,
co napisałam wcześniej, z własnymi dziećmi chcę akurat poczekać…

Leave a Reply